Po powrocie z wyprawy na lagunę wenecką (link) musiałyśmy oczyścić Bajdarkę z soli morskiej i innych pozostałości. Dobrą okazją do tego okazał się jednodniowy spływ fragmentem Pętli Konwaliowej (inne wpisy o pętli).
Zimna tegoroczna wiosna nie pozwala nam cieszyć się sezonem kajakowym tak jak byśmy tego chciały. Dlatego w pierwszy wolny, cieplejszy weekend wyskakujemy z Bajdarką na Pętlę Konwaliową. Stan wody w tym roku jest dość wysoki więc mamy nadzieję na domknięcie pętli. Nie było nam to dane od dwóch lat.
Pomysł na aktywny weekend. Dawno tą trasą nie jechałyśmy, zapowiadają ładną pogodę więc nie ma co się długo zastanawiać. Jedziemy do Boszkowa. Trasa jak zawsze: Leszno - Wilkowice - Krzycko - Włoszakowice - Grotniki - Boszkowo - Dominice - Papiernia - Krzyżowiec - Gołanice - Święciechowa - Leszno.
Raz w roku staramy się spłynąć szlakiem konwaliowym. W tym roku, ze względu na zarośnięty Kanał Błotnicki postanowiłyśmy popływać tylko częścią szlaku.
Jedziemy drugi raz na zlot składaków. Tym razem również odbywa się w Boszkowie. Uczestnicy zjeżdżają się z całej Polski już od piątku. My dołączamy do nich w sobotę w Olejnicy.
Aby tradycji stało się zadość wybieramy się na szlak konwaliowy. W Wieleniu rozkładamy Bajdarkę, zostawiamy samochód i wodujemy się na jeziorze. Płyniemy jeziorami i kanałami do Samotni.
Organizator II Zlotu Kajaków Składanych - Szymon Zimniewicz namówił nas byśmy z Bajdarką przyjechały chociaż na jeden dzień do Boszkowa. Ma być to okazja do poznania innych zapaleńców tego rodzaju turystyki kajakowej.
Po raz kolejny wybieramy się na szlak konwaliowy.
Wspólnie z dwójką znajomych startujemy w Wieleniu. Rozłożenie kajaka zajęło nam godzinkę. Zwodowaliśmy się na kanale prowadzącym do jeziora Wieleńskiego.
Wspólnie ze znajomymi wybieramy się na przejażdżkę kajakową, oczywiście na szlak konwaliowy. Wypożyczamy kajaki w Wieleniu i płyniemy do Papierni.
Od jakiegoś czasu nosiło nas na spływ kajakowy więc nie namyślając się długo jedziemy na szlak konwaliowy. Namawiamy koleżankę na fajne spędzenie dnia na wodzie i wypożyczamy 2 kajaki w Olejnicy.
Znajomy zaproponował nam udział w małym, kameralnym spływie kajakowym z Miastka do Lginia. Oczywiście zgadzamy się i z ochotą jedziemy na miejsce startu.
Ponownie relaksujemy się na szlaku konwaliowym. Jest piękna, słoneczna pogoda. Grzechem byłoby jej nie wykorzystać.
Bierzemy udział w kolejnym spływie kajakowym szlakiem konwaliowym organizowanym przez gminę Przemęt oraz Leszno Region.
To był nasz pierwszy spływ. Miałyśmy wcześniej do czynienia z kajakami, ale były to okazjonalne sytuacje, najczęściej podczas pobytu nad jakimś jeziorem. Coś w stylu - wypożyczasz na godzinę czy dwie kajak i pływasz sobie bez wyraźnego celu.
Czas przetestować zgromadzony przed wyprawą na Bornholm sprzęt biwakowy. Wymyśliłyśmy więc wypad rowerowy z dwoma noclegami pod namiotem. To będzie dobry test.
















