Krvavica - opuszczony ośrodek zdrowia dla dzieci

lipca 15, 2019



Niedaleko Riwiery Makarskiej w gęstym lesie sosnowym pod  Krvavicą,  znajduje się opuszczony kompleks, który kiedyś służył jako sanatorium i szpital rehabilitacyjny dla dzieci z przewlekłą chorobą płuc. Był to obiekt militarny, o którego istnieniu niewiele osób miało pojęcie.

Krvavica - opuszczony ośrodek zdrowia dla dzieci 

Dopiero całkiem niedawno opinia publiczna oficjalnie dowiedziała się o istnieniu tego miejsca. Z usług jego mogły korzystać dzieci osób zatrudnionych w armii jugosławiańskiej. Jego oficjalna nazwa brzmiała Dziecięcy Morski Ośrodek Leczenia i Rehabilitacji Dzieci z Chorobą Płuc Ubezpieczoną przez Wojsko.

 



Krvavica - niesamowity projekt architektoniczny

Budynek powstał w latach 1963–1964 i służył do roku 1980. Architektem tego genialnego i futurystycznego budynku był Rikard Marasović. Główny budynek to gigantyczny okrągły pierścień, który wznosi się na olbrzymich kolumnach. Wewnątrz znajdowały się pokoje, mieszczące się w ułożonych promieniście bryłach różnej wielkości. Każda z brył miała również pokój dla pielęgniarki. Zostały one genialnie zaprojektowane. Okna zostały ustawione tak, by maksymalnie wykorzystać światło dzienne, a wewnątrz budynku znajdowały się okna wentylacyjne. Każdy pokój miał dostęp do tarasu. Zarówno z pokoi, jak i z tarasu na dachu roztaczają się piękne krajobrazy. Jedna strona pierścienia oferowała widok na Adriatyk, a druga na góry.



    















Na parterze znajdował się obszar wielofunkcyjny - jadalnia, sala gier, sala telewizyjna i inne, które były połączone z pokojami dla dzieci za pomocą dwukondygnacyjnej gigantycznej pochyłej rampy biegnącej przez hol.   


    


 

 

Był to naprawdę wyjątkowy przykład nowoczesnej architektury jugosławiańskiej, nie skutej kajdanami, jak w innych komunistycznych krajach. W Jugosławii można było zakładać i prowadzić własne firmy projektowe. Przedsiębiorstwa państwowe rozpisywały konkursy i zlecały prywatnym architektom zadania rządowe - tak też właśnie było w przypadku tego ośrodka.
Ośrodek spełniał swoje cele do końca lat 80-tych. Po rozpoczęciu wojny patriotycznej w 1991 r. zaczął służyć jako schronienie dla uchodźców. Podobnie jak wiele innych podczas wojny, został zaniedbany i ostatecznie porzucony. 
Przy ośrodku do dziś pozostał budynek, w którym nadal mieszka personel byłego kompleksu.



Po eksploracji odwiedziłyśmy leżącą obok małą malowniczą kamienistą plażę, a że było upalnie to postanowiłyśmy zanurzyć się w Adriatyku. Zanurzenie trwało dosłownie kilka sekund ponieważ był lodowaty. 



 Tak pięknie zaparkowałyśmy

Z Krvavicy pojechałyśmy Badylkiem prosto do Mostaru w Bośni i Hercegowinie.

Dzień 6 "Bałkany Badylkiem", Chorwacja, Krvavica 25.04.2019

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Uwielbiam takie miejsca! Nawet teraz budynek wyglada ciekawie, az szkoda, ze go pozostawiono na zniszczenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam :) Na opis czeka jeszcze zatoka umarłych hoteli w Kupari. Tamtych to dopiero szkoda...

      Usuń

Instagram