Wyskoczyłyśmy na jednodniowy, niedzielny wypad do Kotliny Kłodzkiej. Na więcej nie miałyśmy czasu ale i tak byłyśmy bardzo zadowolone z weekendu. Postanowiłyśmy też nie brać aparatu by było na lekko, a zdjęcia robiłyśmy tym razem tylko komórką.
W zeszłym sezonie ani razu nie udało nam się wyskoczyć na narty więc w tym postanowiłyśmy coś zorganizować by złapać choć odrobinę białego szaleństwa.
Koleżanki zaproponowały nam wspólny wypad do Międzygórza, znanego nam z wyjazdu sprzed lat. Zatrzymałyśmy się w Ośrodku "SABAT" - dawnym dworku myśliwskim Księżnej Marianny Orańskiej, postaci bardzo nietuzinkowej i kontrowersyjnej, ale o tym potem.
Ze względu na nieplanowany dłuższy pobyt w Lądku Zdrój (link) do miejscowości Dolni Morava dojeżdżamy bardzo późno.
Jak zwykle robimy spontaniczny wyjazd weekendowy na narty. Decydujemy się na znany i lubiany ośrodek narciarski Czarna Góra Resort.
Chcemy wykorzystać ostatnie chwile zimy więc jedziemy z dwójką znajomych na weekend do Czarnej Góry. Podczas poprzedniego pobytu bardzo nam się tam spodobało. Zjeżdżało się super. Ciekawe i długie trasy zjazdowe o przyjemnym nachyleniu. Sporo wyciągów i fajne warunki śniegowe.
Jedziemy po raz pierwszy do Czarnej Góry na narty. Są tam nasi znajomi, z którymi chcemy się zobaczyć i wspólnie pozjeżdżać. Przez telefon zachęcają nas, opowiadając o bardzo dobrych warunkach pogodowych.
Wybieramy się na urlop do Kotliny Kłodzkiej, dokładnie do Międzygórza. Znajdujemy tu spokojną, położoną na uboczu agroturystykę, gdzie wynajmujemy pokój. To dobra baza wypadowa w Masyw Śnieżnika.








