Ruprechticki Spicak w Górach Suchych już kiedyś dał nam się we znaki, kiedy to zimą miałyśmy do niego zaledwie kilkaset metrów, a mimo to musiałyśmy zrezygnować i wrócić (link do posta). Kiedy chciałyśmy zrobić drugie podejście, covid19 pokrzyżował plany. Ale jak to się mówi - do trzech razy sztuka, więc umówiłyśmy się z koleżankami na wspólne zdejmowanie spicakowej klątwy.
Umówiłyśmy się na majowy weekend ze znajomymi z Warszawy na objazdówkę dolnośląskich urbeksów. W dalszych planach miałyśmy Kłodzką Górę i Ruprechticky Spicak.
Do centrum Sarajewa Badylek dotarł po godzinie 15tej. Zaparkowałyśmy go w miejscu znalezionym na grupie biwakowej, które na mapach google oznaczone jest jako Bus Parking Vjecnica. Prócz nas parkowało tam kilka autokarów i busów.
Od dawna już miałyśmy w planach zwiedzić te piękne, dość blisko położone tereny, jednak zawsze coś stawało na przeszkodzie. Tym razem jednak uparłyśmy się, że choćby nie wiadomo co, jedziemy w Rudawy Janowickie.
W woj. mazowieckim nad pięknym jeziorem znajduje się kompleks 4 okrągłych budynków, które stoją nieużywane i zapomniane przez wszystkich.
Noc Sów to ogólnopolskie wydarzenie edukacyjne poświęcone tym tajemniczym ptakom, prowadzone i koordynowane przez stowarzyszenie Ptaki Polskie. W tym roku (7 edycja) zgłoszono aż 252 wydarzenia w całej Polsce a udział w nich wzięło ok. 7000 uczestników, w tym także i my.
W tym roku niecierpliwie wypatrujemy jesieni z jej spektaklem kolorów. Chcemy odwiedzić Bieszczady w czasie czerwonych buków, złotych modrzewi, brzóz i klonów.







