Po opłynięciu Pętli Toruńskiej w 2012 r. (link do posta) pozostał w nas duży niedosyt Wisły. Wystarczyło wtedy spędzić trzy dni na naszej największej rzece, żeby zauroczyć się jej niepowtarzalnym pięknem. Postanowiłyśmy więc przepłynąć ją w całości, standardowo od pierwszego kilometra żeglownego.
Jedziemy drugi raz na zlot składaków. Tym razem również odbywa się w Boszkowie. Uczestnicy zjeżdżają się z całej Polski już od piątku. My dołączamy do nich w sobotę w Olejnicy.
Aby tradycji stało się zadość wybieramy się na szlak konwaliowy. W Wieleniu rozkładamy Bajdarkę, zostawiamy samochód i wodujemy się na jeziorze. Płyniemy jeziorami i kanałami do Samotni.
Wracamy do Słońska. Mamy nadzieję na toki batalionów. 2 tygodnie temu, podczas Zlotu Rzeczypospolitej Ptasiej (link) nie udało nam się zaobserwować tego spektaklu. Może tym razem będziemy miały więcej szczęścia.
W naszym ogrodzie mieszkają słowiki. Wiosną pięknie śpiewają. Postanowiłyśmy zarejestrować te piękne trele.
Tegoroczny spływ "książęcy" z Radkiem Mrówką kajaki za friko obfitował w sporą grupę osób chętnych na wiosenny spływ. Startujemy z mostku przy drodze.









