Klimatyczne Rokytnice

lutego 27, 2011


Jadę pierwszy raz do Rokietnic nad Izerą. Szukałam fajnego, niedrogiego i blisko Leszna położonego ośrodka narciarskiego.
Po ostatnim pobycie w Szklarskiej i rozmowach z przypadkowymi narciarzami dowiedziałam się, że często jeżdżą do Czech na narty. Jest to tylko kawałeczek dalej, a stoki o wiele lepiej utrzymane, więcej śniegu i mniejszy tłok. Idąc tym tropem poszperałam trochę w necie i trafiłam na oddalone od Leszna o niecałe 200 km Rokytnice nad Jizerou. Korzystając ze strony internetowej Rokietnic, która jest również w języku polskim, łatwo znalazłam i zarezerwowałam noclegi  U ŠKODŮ. Swoją drogą bardzo polecam te apartamenty - ciepłe, czyste, komfortowe miejsce i przemili właściciele. Patrycja nie mogła jechać z powodu szkoły więc przyszło mi poznać z bliska tą małą, klimatyczną miejscowość z bratem i jego kumplami.




Rokietnice przywitały nas mroźną, słoneczną pogodą. Po zakwaterowaniu, przebraliśmy się i ruszyliśmy na oddalony o 50m od naszej kwatery przystanek skibusa. Skibusem dotarliśmy na skiareal "Horni Domky" mapa skiarealu. Najwyższym szczytem Rokietnic jest Lysa Hora 1344m n.p.m. Aby na nią wjechać trzeba najpierw dostać się pierwszym wyciągiem na wysokość 900m, a następnie zjechać w dół do wyciągu na Łysą Górę. W szczycie sezonu ustawiają się do wyciągu długie kolejki. Kanapa jest 4-osobowa więc na miejsce czeka się dość długo. Widoki z Łysej Góry rekompensują jednak każde czekanie. Zjazdy również. Zanim jednak pierwszy raz odważyłam wjechać się na Łysą, poćwiczyłam najpierw z kolegami na łagodnym orczyku. 











Cały wyjazd okazał się strzałem w dziesiątkę. Rokietnice zrobiły na nas bardzo pozytywne wrażenie. Wszystko nam się tutaj podobało. I miasteczko i knajpeczki i stoki i ludzie i klimat. Z całą pewnością jeszcze niejeden raz tutaj zawitamy. 

Rokytnice nad Jizerou, 26.02.2011–01.03.2011

You Might Also Like

0 komentarze

Instagram