Umówiłyśmy się na majowy weekend ze znajomymi z Warszawy na objazdówkę dolnośląskich urbeksów. W dalszych planach miałyśmy Kłodzką Górę i Ruprechticky Spicak.
Jajce odwiedziłyśmy rzutem na taśmę, w drodze powrotnej do Polski. Nie byłyśmy co prawda w nastrojach do zwiedzania po wczorajszym incydencie z rabusiami, ale postanowiłyśmy się zatrzymać choć na chwilę i złapać ostatnie okruchy Bałkanów.
Z Petrovej Gory późnym wieczorem dotarłyśmy na nocleg do malowniczego chorwackiego miasteczka Slunj, a konkretnie do jego historycznej części - Rastoke.
Ten niesamowity chorwacki monument był pierwszym miejscem, jakie odwiedziłyśmy na trasie naszej bałkańskiej objazdówki. Wiedzie do niego asfaltowa wąska droga, którą podjeżdża się przez zalesiony masyw Petrova Gora na jego najwyższy szczyt czyli Mali Petrovac.




