Podczas rozmowy z naszą znajomą pada spontaniczny pomysł - jedźmy na jeden dzień do Harrachova! Nie byłyśmy tam jeszcze, sprawdzimy te stoki, to najbliższy z Leszna czeski ośrodek narciarski. Wszystkie trzy reagujemy z równym entuzjazmem - JEDZIEMY!
Jedziemy 8-mio osobową ekipą do znanych i lubianych Rokietnic. Patrycja tym razem nie może więc jako towarzyszka i wsparcie będzie służyła mi koleżanka.
Cięgle nam mało nart więc jedziemy kolejny raz do Rokietnic. Kwaterę udaje nam się zaklepać w pensjonacie u Ilony.
Wpadamy spontanicznie na pomysł by pojechać chociaż raz do Dziwiszowa na Łysą Górę. Z opowieści znajomych dowiadujemy się, że jest tam blisko, tanio i fajnie. Postanowiłyśmy sprawdzić to na własne oczy, nogi i co tam jeszcze.
Warunki śniegowe idealne! Zwołuję ludzi, zaklepuję noclegi u Ilony i jedziemy do ulubionych Rokietnic na białe szaleństwo.


